niedziela, 20 października 2013

Kapadocjanie z podręcznika do Mrocznych Wieków

Kapadocjanie to klan, który został wyeliminowany prawie 600 lat temu z gry o Golkondę/Gehennę. Można o tym przeczytać na ang. Wiki White Wolfa. Ponieważ wymyśliłem sobie, że przywrócę ten klan do życia postanowiłem, że w szeregach Giovanni doszło do rozłamu. Nie jest istotne kiedy to się stało, kto go zapoczątkował, czy wielu Kainitów przeszło na "nową" stronę i jak traktuje ich Rodzina. W zasadzie ta ostatnia kwestia powinna zostać opatrzona komentarzem, więc być może zrobię to niebawem. Tymczasem chciałbym opowiedzieć Wam w kilku słowach o Kapadocjanach z "Wampira: Mroczne Wieki". Niech będą dla nas głównym źródłem inspiracji.
Niestety nie będzie to długi wpis, ponieważ sam podręcznik daje bardzo poglądowy opis klanów z wieków średnich. Mam jednak nadzieję, że będzie on treściwy i dzięki temu przydatny. 

Klan śmierci

Na czele Kapadocjan stał niegdyś Kapadocius. "Obrazoburczy" kapłan, który pałał się tajnikami nekromancji. Śmierć i wszystko, co z nią związane to główna domena tych Kainitów. Szczególnie interesujące jest dla nich to, co dzieje się po śmierci. I jak to bywa w przypadku każdego z klanów, bardzo skrzętnie pilnują swoich sekretów, dlatego większość Rodziny tak samo się ich boi i darzy szacunkiem. 

Niegdyś (tj. w "Mrocznych Wiekach") często pełnili rolę doradców książąt. Dzisiejsi Kapadocjanie również praktykują grę w politycznych rozgrywkach na najwyższych szczeblach. Są przenikliwi i ceni się ich za wiedzę. Wydaje się, że nie interesuje ich walka o władzę na wielką skalę. Bardziej pożądają wiedzy na temat Śmierci. Odkrywania jej tajników, a wszystko co poza tym, jest tylko środkiem do osiągnięcia tego celu. 

Posiadają dobre stosunki z klanem Ventrue, który w zamian za ich doradztwo ofiarował możliwość przeprowadzania wyszukanych badań. Niegdyś ich siedziba mieściła się w Turcji. Być może "nowi" Kapadocjanie powrócili do tamtego miejsca po swoim "odrodzeniu". Ale nie jest to nigdzie wprost powiedziane. 

Łączą ich też konszachty z nekromantami. Wielu z nich zostało przemienionych przez Kapadocjan. W zamian za obietnicę wampirzych mocy mieli podzielić się swoją wiedzą na temat Śmierci i życia pozagrobowego. Jednak ten medal ma też drugą stronę. Wiele nekromanckich zborów uważa Kapadocjan za realne zagrożenie. Sami chcą zapanować nad "kostuchą" bez przekleństwa Kaina, a kiedy ich członkowie przechodzą na stronę Kapadocjan nierzadko prowadzi to do konfliktów.

Przydomek: Rabusie grobów
Wygląd: Większość z nich ubiera się niczym naukowcy, filozofowie, mędrcy, profesorowie, etc. Ulubiony kolor to czarny, a styl ubrań prosty, wygodny i elegancki. Niektórzy noszą też rzeźbione i stylizowane na wzór czaszek maski.
Schronienie: Grobowce, katakumby, opuszczone klasztory. 
Pochodzenie: Kapadocjanie rekrutują swoich członków spośród nauczycieli, duchowieństwa, naukowców, ale też np. rabusiów grobów. Najważniejsze cechy to chęć do uczenia się i wrodzona ciekawość.
Kreacja bohatera: Często członkami są uczeni z ciągotkami do filozofowania. Najważniejsze są dla nich Atrybuty Umysłowe, Wiedza dominuje wśród Zdolności. Nie oznacza to jednak, że w ich szeregach nie ma "żołnierzy". 
Dyscypliny: Mortis, Nadwrażliwość, Odporność
Ułomności: Zawsze są bladzi, jak zimne trupy. Dzięki temu łatwiej rozpoznać w nich wampira!
Organizacja: Zazwyczaj są samotnikami. Raz do roku klan spotyka się na tajemnym spotkaniu, gdzie odprawiają mroczne rytuały. 
Cytat: Na koniec wszyscy rozpadniemy się w proch - tak, nawet ty, mój bracie. Ale czy naprawdę jesteś na tyle głupi, by wierzyć, że będzie to ostateczny koniec egzystencji?

środa, 2 października 2013

Piotrków by Night 2014

Cieszę się, że czasami jesteście sceptyczni, gdy odzywa się mój hurra optymizm. Chociaż komentarz Sebastiana z Piotrkow Dungeon nie wnosił na pozór nic treściwego do dyskusji na temat "wampirycznego" planu na 2014 rok, to udało mu się uruchomić w moim mózgu nowe procesy. Muzyka!


Vampire: Anniversary

Na początku chciałem nadać domenie właśnie taką nazwę. Żeby jeszcze dobitniej podkreślić, że w 2014 mija 10 lat, od kiedy pierwszy raz zagraliśmy w Piotrkowie Mroku. Szmat czasu, niezliczona ilość historii, które były pomiędzy, wielu niezapomnianych BNów, których pogrzebaliśmy pod miejskimi cmentarzami. Jednym słowem: 10 lat! 

Ale w nawiązaniu do tego, co napisałem na początku uznałem, że to nie byłby dobry wybór. Przemyślałem temat dogłębniej i w ramach tego "myślenia" doszedłem do kilku wniosków, które mam nadzieję spotkają się z Waszą aprobatą. Jesteście gotowi przeczytać, co może nas czekać w 2014 roku? 

Piotrków by Night 2014

Wiemy już najważniejsze. Chcę żeby pierwsza połowa nadchodzącego roku upłynęła pod znakiem Wampira. Ciężko mi wyrokować, jak wyjdzie to w praktyce, ale skoro jest "wola polityczna" ze strony Narratora, to 50% sukcesu. Reszta zależy od koterii.

Najważniejszą zmianą w stosunku do tego, co pisałem w poprzedniej notce na PD jest totalna zmiana nastawienia. Uznałem, że skoro chcę zrobić coś fajnego z Wampirem to nie z żadnym AW, czy innym wynalazkiem. Muszę sięgnąć do korzeni. Przeanalizować dobre sesje, które rozegraliśmy i wyciągnąć z nich esencję. Co to oznacza w praktyce? Będziemy grać na mechanice Maskarady, z całym jej bagażem. Z plusami (storytelling) i minusami (czasami zbyt duża ilość kości).

Będzie jednak inaczej prowadzona opowieść. Położę w niej większy nacisk na udział graczy, gdzie nie wszystko będzie rozgrywać się zgodnie z misterną fabuła Narratora, gdzie mamy zarysowany początek, otwarty środek i zamknięty finał. Damy sobie przestrzeni i pozwolę sam siebie zaskoczyć. I chociaż już dzisiaj widzę pewne sceny kołaczące się w głowie, to chcę zrobić dziesięciolecie Wampira otwartym dla nowych możliwości. Ja wskażę drogę, ale czy ją wybierzecie? Czy Was przekonam?

Wampir 2012 - 2013 i wielki plan

Dużo też zależy od tego, co zrobi Zawau. Czy cokolwiek zrobi. W końcu w 2012 rozegraliśmy dobrze zapowiadające się sesje, więc po ustaleniach z Zawauem czekam na jego zamknięcie. Będzie ono dyktować początek naszych sesji w 2014 roku. Oczywiście, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Wiedzcie, że już planuję. Wynika to z tego, że Wampir to system czasochłonny, a czasu generalnie coraz mniej. Chcę przeczytać podręcznik i jeden lub dwa dodatki, które mam. Zaczerpnąć z nich garść inspiracji i może w 2014 pokusić się na fabułę dorównującą mitologii Węża (upadki narodów, Hobbes i takie tam ciężkie tematy). 

Jeżeli przyszłoroczna rozgrywka wypali to chcę powołać do życia suplement do Wampira, który kiedyś spisywałem. To wszystko, co wydarzy się na przestrzeni tych sesji będzie nową bazą. Nowe konflikty, nowe przymierza. Zrobię to, ale tylko w przypadku, gdy po ostatniej sesji będziemy na podobnym poziomie euforii, jak po Dark Heresy. Teoretycznie powinna być jeszcze większa, w końcu zwieńczymy 10 lat grania w tym uniwersum.

Piotrków by Night blog

Jeszcze parę słów na temat tego bloga. Założyłem go głównie dla naszego wewnętrznego użytku. Pamiętacie na pewno, że do Wampira pojawiało się dużo materiałów między sesjami. Nie wiem czy będę miał dość mocy przerobowych, żeby równie namiętnie tworzyć coś do finalnej odsłony, ale na wszelki wypadek bookuję adres w sieci bloggera. Pewnie będą pojawiać się tutaj podsumowania z sesji, obyśmy je rozegrali, i tzw. "słodkie scenki" między spotkaniami. Dzięki PbN nie będę naruszał integralnej struktury samego PD, którego główny cel to tworzenie tekstów dla odbiorcy z zewnątrz.

Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Podsumowanie:
Wampir w roku 2014 wróci do swoich korzeni. Mechanicznych i fabularnych. Ale nie wszystko będzie zależało od Narratora. Koteria weźmie na siebie odpowiedzialność za rys fabularny i ogólny wygląd opowieści.