Cieszę się, że czasami jesteście sceptyczni, gdy odzywa się mój hurra optymizm. Chociaż komentarz Sebastiana z Piotrkow Dungeon nie wnosił na pozór nic treściwego do dyskusji na temat "wampirycznego" planu na 2014 rok, to udało mu się uruchomić w moim mózgu nowe procesy. Muzyka!
Vampire: Anniversary
Na początku chciałem nadać domenie właśnie taką nazwę. Żeby jeszcze dobitniej podkreślić, że w 2014 mija 10 lat, od kiedy pierwszy raz zagraliśmy w Piotrkowie Mroku. Szmat czasu, niezliczona ilość historii, które były pomiędzy, wielu niezapomnianych BNów, których pogrzebaliśmy pod miejskimi cmentarzami. Jednym słowem: 10 lat!
Ale w nawiązaniu do tego, co napisałem na początku uznałem, że to nie byłby dobry wybór. Przemyślałem temat dogłębniej i w ramach tego "myślenia" doszedłem do kilku wniosków, które mam nadzieję spotkają się z Waszą aprobatą. Jesteście gotowi przeczytać, co może nas czekać w 2014 roku?
Piotrków by Night 2014
Wiemy już najważniejsze. Chcę żeby pierwsza połowa nadchodzącego roku upłynęła pod znakiem Wampira. Ciężko mi wyrokować, jak wyjdzie to w praktyce, ale skoro jest "wola polityczna" ze strony Narratora, to 50% sukcesu. Reszta zależy od koterii.
Najważniejszą zmianą w stosunku do tego, co pisałem w poprzedniej notce na PD jest totalna zmiana nastawienia. Uznałem, że skoro chcę zrobić coś fajnego z Wampirem to nie z żadnym AW, czy innym wynalazkiem. Muszę sięgnąć do korzeni. Przeanalizować dobre sesje, które rozegraliśmy i wyciągnąć z nich esencję. Co to oznacza w praktyce? Będziemy grać na mechanice Maskarady, z całym jej bagażem. Z plusami (storytelling) i minusami (czasami zbyt duża ilość kości).
Będzie jednak inaczej prowadzona opowieść. Położę w niej większy nacisk na udział graczy, gdzie nie wszystko będzie rozgrywać się zgodnie z misterną fabuła Narratora, gdzie mamy zarysowany początek, otwarty środek i zamknięty finał. Damy sobie przestrzeni i pozwolę sam siebie zaskoczyć. I chociaż już dzisiaj widzę pewne sceny kołaczące się w głowie, to chcę zrobić dziesięciolecie Wampira otwartym dla nowych możliwości. Ja wskażę drogę, ale czy ją wybierzecie? Czy Was przekonam?
Jeżeli przyszłoroczna rozgrywka wypali to chcę powołać do życia suplement do Wampira, który kiedyś spisywałem. To wszystko, co wydarzy się na przestrzeni tych sesji będzie nową bazą. Nowe konflikty, nowe przymierza. Zrobię to, ale tylko w przypadku, gdy po ostatniej sesji będziemy na podobnym poziomie euforii, jak po Dark Heresy. Teoretycznie powinna być jeszcze większa, w końcu zwieńczymy 10 lat grania w tym uniwersum.
Najważniejszą zmianą w stosunku do tego, co pisałem w poprzedniej notce na PD jest totalna zmiana nastawienia. Uznałem, że skoro chcę zrobić coś fajnego z Wampirem to nie z żadnym AW, czy innym wynalazkiem. Muszę sięgnąć do korzeni. Przeanalizować dobre sesje, które rozegraliśmy i wyciągnąć z nich esencję. Co to oznacza w praktyce? Będziemy grać na mechanice Maskarady, z całym jej bagażem. Z plusami (storytelling) i minusami (czasami zbyt duża ilość kości).
Będzie jednak inaczej prowadzona opowieść. Położę w niej większy nacisk na udział graczy, gdzie nie wszystko będzie rozgrywać się zgodnie z misterną fabuła Narratora, gdzie mamy zarysowany początek, otwarty środek i zamknięty finał. Damy sobie przestrzeni i pozwolę sam siebie zaskoczyć. I chociaż już dzisiaj widzę pewne sceny kołaczące się w głowie, to chcę zrobić dziesięciolecie Wampira otwartym dla nowych możliwości. Ja wskażę drogę, ale czy ją wybierzecie? Czy Was przekonam?
Wampir 2012 - 2013 i wielki plan
Dużo też zależy od tego, co zrobi Zawau. Czy cokolwiek zrobi. W końcu w 2012 rozegraliśmy dobrze zapowiadające się sesje, więc po ustaleniach z Zawauem czekam na jego zamknięcie. Będzie ono dyktować początek naszych sesji w 2014 roku. Oczywiście, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Wiedzcie, że już planuję. Wynika to z tego, że Wampir to system czasochłonny, a czasu generalnie coraz mniej. Chcę przeczytać podręcznik i jeden lub dwa dodatki, które mam. Zaczerpnąć z nich garść inspiracji i może w 2014 pokusić się na fabułę dorównującą mitologii Węża (upadki narodów, Hobbes i takie tam ciężkie tematy).
Wiedzcie, że już planuję. Wynika to z tego, że Wampir to system czasochłonny, a czasu generalnie coraz mniej. Chcę przeczytać podręcznik i jeden lub dwa dodatki, które mam. Zaczerpnąć z nich garść inspiracji i może w 2014 pokusić się na fabułę dorównującą mitologii Węża (upadki narodów, Hobbes i takie tam ciężkie tematy).
Jeżeli przyszłoroczna rozgrywka wypali to chcę powołać do życia suplement do Wampira, który kiedyś spisywałem. To wszystko, co wydarzy się na przestrzeni tych sesji będzie nową bazą. Nowe konflikty, nowe przymierza. Zrobię to, ale tylko w przypadku, gdy po ostatniej sesji będziemy na podobnym poziomie euforii, jak po Dark Heresy. Teoretycznie powinna być jeszcze większa, w końcu zwieńczymy 10 lat grania w tym uniwersum.
Piotrków by Night blog
Jeszcze parę słów na temat tego bloga. Założyłem go głównie dla naszego wewnętrznego użytku. Pamiętacie na pewno, że do Wampira pojawiało się dużo materiałów między sesjami. Nie wiem czy będę miał dość mocy przerobowych, żeby równie namiętnie tworzyć coś do finalnej odsłony, ale na wszelki wypadek bookuję adres w sieci bloggera. Pewnie będą pojawiać się tutaj podsumowania z sesji, obyśmy je rozegrali, i tzw. "słodkie scenki" między spotkaniami. Dzięki PbN nie będę naruszał integralnej struktury samego PD, którego główny cel to tworzenie tekstów dla odbiorcy z zewnątrz.
Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Podsumowanie:
Wampir w roku 2014 wróci do swoich korzeni. Mechanicznych i fabularnych. Ale nie wszystko będzie zależało od Narratora. Koteria weźmie na siebie odpowiedzialność za rys fabularny i ogólny wygląd opowieści.
Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Podsumowanie:
Wampir w roku 2014 wróci do swoich korzeni. Mechanicznych i fabularnych. Ale nie wszystko będzie zależało od Narratora. Koteria weźmie na siebie odpowiedzialność za rys fabularny i ogólny wygląd opowieści.
Świetnie, że jest entuzjazm. Nie wiem, czy powrót do klasycznej mechaniki wyjdzie nam na dobre. Kości śmierdzą (cmentarne ptactwo tak ponoć mawia), a turlanie ich przeszkadza. Jeśli nie AW to może HiK? Może teraz ja wpadłem pod wpływ hurraoptymizmu, ale jestem przekonany, że taka formuła grania w połączeniu z intrygami klanowymi, piotrkowską Rodziną i innymi elementami charakterystycznymi dla PPM by wypadła genialnie. Jeśli zdecydujesz się pójść w tę stronę, to postaram się pomóc jak tylko się da (jest garść pomysłów). Jeśli uznasz, że zostajemy przy klasyce - Twoja wola. Ja pierwszy kroczek już poczyniłem, zobaczymy na ile wystarczy flow.
OdpowiedzUsuńinb4 w HiK i AW też są kości.
UsuńTak, ale mniej i działają 'symbolicznie', bo gracze więcej mieszają w warstwie fabularnej niż mechanicznej przy każdej swojej akcji.
Jeszcze myślę o trzeciej alternatywie. Dokoptowaniu wspomnianych niegdyś "katalizatorów fabularnych" (tak to chyba nazwałeś) do samej mechaniki WoD. Można by je podpiąć do kategorii natura/postawa, albo jakoś powiązać z klanami.